2013-10-25

sweet

dzisiaj coś innego. nie o moich kartkach. a o moim kompletnym bziku. bziku na punkcie wszystkiego z motywem babeczek i muffinów. 
wczoraj dostałam od rodziców coś, w czym się z miejsca zakochałam. rozczuliłam się na samą myśl o mojej pięknej białej kuchni, w stylu shabby chic i tym, jak ten prezent będzie się tam pięknie prezentował. 
oczywiście moja shabby chic kuchnia jeszcze nie istnieje. podkreślam - JESZCZE. ale wyposażenie już coraz pełniejsze. nie martwcie się, nie pokażę Wam całej kolekcji moich kubków i filiżanek (chwila, ile to ich już jest... na pewno kilkanaście). chciałam Wam pokazać kilka innych drobiazgów. bo na razie leżą w szafie i czekają, aż któregoś pięknego dnia zaparzę w swojej kuchni herbatę, porozlewam do kubków i postawię na stole talerz ze świeżo upieczonymi muffinkami ubrana w ten śliczny różowy, muffinowy fartuszek. tak wiem, tradycyjnie jakoś tak wyszło, nienowocześnie ;-) ale cóż poradzę, że to mi się właśnie marzy. długie wieczory przy herbacie i zimne poranki przy gorącej kawie. eh...



to rzeczony prezent. ceramiczny czajnik elektryczny, zakochałam się od pierwszego wejrzenia! uwaga, zdradzę Wam sekret - do nabycia w Biedronce!


a to kilka (zaznaczam KILKA, kolekcja obejmuje znacznie więcej... rękawice, koszyczki na chleb, ścierki etc.) drobiazgów, które są dla mnie wyjątkowe dlatego, że je od kogoś dostałam. "czapa" na czajnik - urodzinowy prezent od Gosi i Mady, talerzyk przywiozła z Londynu Barbara (a właściwie dwa), fartuszek przyszedł pocztą z Holandii od Iwony, a podkładka... hej, właściwie komplet podkładek dostałam sama od siebie ;-)


a na koniec... takie słodkie body niemowlęce :-) prezent od cioci Ani dla małego Igora lub małej Anusi. jest absolutnie przesłodkie i zachwycające! (imiona małych bohaterów nie zostały z nikim skonsultowane, a już na pewno nie z potencjalnym ojcem, więc mogą ulec zmianie ;-) ) 

do tego dochodzi jeszcze kolekcja muffinowej biżuterii... i długo można by wymieniać. zeszyty, kalendarze... och, można "upolować" tyle fajnych rzeczy... :-) 

trzymajcie się! :-)

2013-10-24

***

aż nie wierzę, że udało się dziś zrobić ładne zdjęcia, bo pogoda przecież paskudna. gdzie mi lato uciekło, jeszcze wczoraj tu było razem ze swoimi 20 stopniami ;-)

urodzinowe kartki, zanim mnie pochłonie otchłań bożonarodzeniowej produkcji ;-) 






2013-10-23

spersonalizowane


na zamówienie. album i pamiętnik. 
elementy na okładkach są oczywiście znaczące i kluczowe! :-) 
osobiście uwielbiam "gazetowy" papier do decou. 
jak się Wam podobają?






i ustawiam się w kolejce do Candy na ALLthatSCRAPBOOKING :-) 


urocze, prawda? :-) chcę je mieć! ;-)



2013-10-13

dla Oliwki

moi Drodzy!

dzisiaj zachęcam Was do pewnej akcji. Jakiś czas temu na FB można było znaleźć takie "ogłoszenie": 


Kochani!

Zwracam się do Was z ogromną prośbą! 27.10.2013 roku Oliwia kończy 6 lat. Jej największym marzeniem jest otrzymanie jak największej liczby kartek urodzinowych. Mała walczy z rakiem. Jeśli możesz to pomóż, wyślij kartkę na adres :
Oliwia Gandecka
ul. M.C. Skłodowskiej 11/26
65-001 Zielona Góra
Poproś też swoich znajomych o ten sam gest. Z góry dziękuję w imieniu Szkraba


jak widać, informacje o akcji znacznie się rozprzestrzeniły, bo dziś można o niej już przeczytać na Kwejku. 


Myślę, że dla nas - kartkowiczek i kartkowiczów ten gest nie będzie problemem. Ode mnie do Oliwki leci Misio. Naprawdę, zachęcam, jest jeszcze trochę czasu! 


żeby Was dodatkowo zachęcić, proponuję małe niebieskie candy. wklejcie w komentarzu linka z notką, w której informujecie o akcji wysyłania kartki dla Oliwki, a weźmiecie udział w losowaniu tego, co widać na zdjęciu + niespodzianka! 



Candy oczywiście trwa do 27.10. 2013. 

wysyłajcie! :-) wierzę w Was :-) 

2013-10-06

Meresanth Krafts candy

och, uwielbiam shabby chic, więc zapisuję się na candy. piękności!


you + me = yumme


kolejna strona mojego artjournala (lub smasha, jak zwał, tak zwał). 

na wyzwanie w SODAlicious. 

▲▲▲
Temat No36 brzmi ►"SMAK"
• Theme No36 ► "  TASTE OF"



a to moja interpretacja (plus zabawy słowotwórcze ;-) )









a na koniec polecam do tego muzyczne tło ;-) 







poszyte potworki

nie da się ukryć, że ja i maszyna... to się nie kochamy. świetnie się bawimy, ale nie możemy się dogadać co do wspólnych celów. no więc wyszło, co wyszło. mój debiut szytych kartek. i na tym chyba poprzestanę. 

dziękuję za miłe komentarze, które tutaj zostawiacie. nawet nie wiecie, ile sprawiają mi frajdy :-) 











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...